Humor

 

 

-

----------------------------------------------------------------

Do sypialni wpada Kowalski i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!

----------------------------------------------------------------
Strażak wraca po pracy do domu i czując swąd, woła do żony:
- Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!

----------------------------------------------------------------
Strażacy założyli zespól muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica miedzy fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian dłużej się pali!

----------------------------------------------------------------
- Sąsiedzie, czy wasze konie palą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się pali!

----------------------------------------------------------------
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chciałbym ubezpieczyć dom!
- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
- Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali!

----------------------------------------------------------------
W remizie dzwoni telefon.
- Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i...
- Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie!

----------------------------------------------------------------
Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałeś kiedyś w straży?
- Nie.
- Odbyłeś jakieś szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.
----------------------------------------------------------------
Co robi strażak w czasie strajku?
- Olewa pożar!
----------------------------------------------------------------
Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...
----------------------------------------------------------------
Kowalski spędza noc w hotelu. Nie może zasnąć, bo wciąż przeszkadza mu jakiś hałas. Dzwoni więc do recepcji.
- Proszę wybaczyć - mówi recepcjonistka - ale nie można wymagać od straży, aby jeszcze ciszej gasiła pożar.
----------------------------------------------------------------
Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.
----------------------------------------------------------------
W biurze wybuchł pożar. Dyrektor biega w popłochu po swoim gabinecie, szukając czegoś w regałach i w szufladzie.
- Czego pan szuka? - pyta sekretarka.
- Gdzieś tu wsadziłem broszurkę z przepisami przeciwpożarowymi...
----------------------------------------------------------------
W nocy ktoś głośno stuka do drzwi pokoju hotelowego:
- Hotel się pali!
- To nie te drzwi, strażak nocuje obok!
----------------------------------------------------------------
Kowalski spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!
----------------------------------------------------------------
W czasie ćwiczeń oficer pyta strażaka, co by zrobił, gdyby zauważył , że grozi komuś śmierć w płomieniach.
- Krzyknąłbym "człowiek w niebezpieczeństwie"
- Nieźle, ale gdyby to był któryś z waszych komendantów?
- Zależy który...
----------------------------------------------------------------
- Czy oskarżony przyznaje się do winy? - pyta sędzia Jasia podpalacza podczas rozprawy sądowej.
- W znikomym stopniu, wysoki sądzie. Ja zapaliłem tylko jedną słomkę, a potem stodoła zapaliła się sama.
----------------------------------------------------------------
- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilką, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
- Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!
----------------------------------------------------------------
Kowalska przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
- Mamo, mamo, firanki się świecą!
----------------------------------------------------------------
Strażak ratuje staruszkę z płonącego mieszkania.
- Proszę zacisnąć zęby! - krzyczy znosząc ją w dół po drabinie.
- W takim razie musimy wrócić na górę, zostały na półce w łazience!
----------------------------------------------------------------
W środku nocy szefa remizy strażackiej budzi dzwonienie telefonu.
- Kapitanie, pali się chałupa Kowalskiej!
- Eee, no... Która teraz godzina?
- Piętnaście po drugiej.
- A od dawna się pali?
- Od pięciu minut.
- Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie paliło.
----------------------------------------------------------------
Spotykają się dwaj koledzy.
- Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar.
- Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i uciekli...
----------------------------------------------------------------
Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
- Czy mój głos ma jakieś szansę?
- Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!
----------------------------------------------------------------
W gospodzie jeden z gości rzucił niedopałek papierosa na podłogę.
- Czy w domu też pan robi tak samo ? - pyta sąsiad
- Robiłem, ale nie mam już domu.
----------------------------------------------------------------
Wróżka siedzi nad szklana kula obok mężczyzny i przepowiada:
- Widzę przed panem buchające żarem życie! Będzie się pan wspinał wyżej niż wszyscy... Widzę piękny mundur i jakieś złote błyski koło głowy...
- To dla mnie nic nowego, przecież jestem strażakiem!
----------------------------------------------------------------
- Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed chwilka zmierzyłam mężowi temperaturę i termometr wskazywał 83 stopnie Celsjusza!
- Droga pani! Albo pani pomyliła kolejność cyfr, albo proszę zadzwonić po straż pożarną!
----------------------------------------------------------------
W środku nocy właściciel hotelu puka do drzwi jednego z pokoi i woła:
- Pożar!! Proszę wstawać i czym prędzej opuścić hotel!
Na to facet z pokoju:
- No już dobrze! Ale niech pan nie ma złudzeń - zapłacę tylko połowę rachunku!
----------------------------------------------------------------
- Wyobraź sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach - chwali się Teresie jej koleżanka - mężczyźni wchodzili do mojego pokoju po drabinie!
- Mój Boże! A co, pensjonat się palił?!
----------------------------------------------------------------
Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż goście zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę, przez chwilę słucha, po czym odkłada ja i oznajmia:
- Dzwonili że straży pożarnej. Mówili, że w domu któregoś z was wybuchł pożar. Niestety, nie dosłyszałam u kogo...
----------------------------------------------------------------
Z płonącego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, naga dziewczynę.
- Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
- Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich kolegów!
----------------------------------------------------------------
Po pożarze, który strawił pół wsi, pogorzelcy zgłaszają się do firmy ubezpieczeniowej po odbiór odszkodowania. Przychodzi także Kowalski.
- Przecież pana chałupa nie spaliła się!
- Zgadza się, ale kto zapłaci za mój strach?
----------------------------------------------------------------
Ojciec do żeniącego się syna :
- Funkcja małżonka to funkcja strażaka. Będziesz musiał drogi synu , gasić niektóre pomysły swojej żony.
----------------------------------------------------------------
- Kim chcielibyście zostać? zapytała nauczycielka swoich wychowanków przed zakończeniem roku szkolnego.
- Strażakiem! wykrzyknął wiecznie spóźniający się na lekcje Jaś.
- Jasiu, ty do szkoły nigdy nie mogłeś zdążyć, a chciałbyś zdążyć do pożaru?
- No właśnie, mam nadzieję, że syrena będzie trochę głośniejsza od budzika.
----------------------------------------------------------------
- Jak udał się twojej żonie pierwszy samodzielny nie ugotowany obiad?
- Szkoda gadać, nawet książka kucharska się spaliła!
----------------------------------------------------------------
Ojciec strofuje synka:
- Ile razy ci mówiłem żebyś nie bawił się zapałkami, bo możesz spowodować pożar!
- Ja się wcale nie bawię, chcę zapalić papierosa...
----------------------------------------------------------------
Dwaj kibice piłkarscy rozmawiają że sobą:
- Wyobraź sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu, w moim mieszkaniu wybuchł pożar!
- To straszne! I jak to się skończyło?
- Dobrze, nasi wygrali!
----------------------------------------------------------------
W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!".
Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:
- A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.
----------------------------------------------------------------
Zwierzęta postanowiły założyć straż pożarną.
- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt - wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.
- Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.
----------------------------------------------------------------
Noc. Wielki pożar. Kilka jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych, ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób...
- Szesnaście osób!? Przecież tam był tylko ochroniarz.....!
- Skąd pan wie!? Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...

----------------------------------------------------------------

Z płonšcego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, nagš dziewczynę.
-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
-Rzeczywi?cie, nie?le musiałem się namęczyć, żeby nie dopu?cić do pani żadnego z moich kolegów!

----------------------------------------------------------------
Ojciec strofuje synka:
- Ile razy ci mówiłem żeby? nie bawił się zapałkami, bo możesz spowodować pożar!
- Ja się wcale nie bawię, chcę zapalić papierosa ...

----------------------------------------------------------------
Po zademonstrowaniu swych umiejętno?ci kandydatka na ?piewaczkę pyta profesora:
-Czy mój głos ma jakie? szanse?
-Oczywi?cie! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

----------------------------------------------------------------
Ojciec do żenišcego się syna :
- Funkcja małżonka to funkcja strażaka. Będziesz musiał drogi synu , gasić niektóre pomysły swojej żony.

----------------------------------------------------------------
W ?rodku nocy wła?ciciel hotelu puka do drzwi jednego z pokoi i woła:
-Pożar!! Proszę wstawać i czym prędzej opu?cić hotel!
Na to facet z pokoju:
-No już dobrze! Ale niech pan nie ma złudzeń - zapłacę tylko połowę rachunku!

----------------------------------------------------------------
Dyżurujšcy przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzšcy obok niego kolega mówi:
- Zwariowałe??! Przecież wszystkie wozy sš wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej te?ciowej.

----------------------------------------------------------------
Żona do męża strażaka wracajšcego nad ranem do domu :
- Znowu wracasz o trzeciej!
- Cóż, służba nie drużba. Sama wiesz...
- Tak, wiem, to już 27 pożar w tym miesišcu!

----------------------------------------------------------------
Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałe? kiedy? w straży?
- Nie.
- Odbyłe? jakie? szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.

----------------------------------------------------------------

Podczas zajęć kulturalno-wychowawczych w remizie prowadzšcy zadaje pytanie:
- Czym różni się fortepian od skrzypiec?
Po długim milczeniu z sali pada odpowied?:
- Fortepian pali się dłużej.

- Sšsiedzie, czy wasze konie kopcš papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się jara!

----------------------------------------------------------------
Fšfarowa przygotowujšca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "?wieci".
Po chwili:
- Mamo, firanki się ?wiecš!!!

----------------------------------------------------------------
Policjant zatrzymuje kierowcę małego fiata, który jechał z nadmiernš prędko?ciš.
Jechał pan jak do pożaru - zwrócił uwagę policjant.
- Jeszcze nie do pożaru, ale nigdy nic nie wiadomo, zostawiłem w domu dzieci bez opieki.

----------------------------------------------------------------
Strażak wspominajšc minione lato:
- Było tak goršco, że na szczę?cie nie miałem czasu się ożenić!

----------------------------------------------------------------
- Czego tak beczysz?
- Bo mnie ojciec pasem zlał za pieczenie kartofli ... uuuuu...
- To ile było tych kartofli?
- Trzy.
- I za te kartofle tak cię zlał?
- I jeszcze za trzy hektary lasu, bo ognisko rozpaliłem przy samym lesie ... uuuuu....

----------------------------------------------------------------
Żona czyni mężowi wymówki:
- Nigdy ze mnš nie wychodzisz. Wkrótce wszyscy będš o nas mówić jak o Kowalskich.
- A co mówiš o Kowalskich?
- Że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło się ich mieszkanie!

----------------------------------------------------------------
W biurze wybuchł pożar. Dyrektor biega w popłochu po swoim gabinecie, szukajšc czego? w regałach i w szufladzie.
- Czego pan szuka? - pyta sekretarka.
-Gdzie? tu wsadziłem broszurkę z przepisami przeciwpożarowymi...

----------------------------------------------------------------
Strażak wraca po pracy do domu i czujšc z kuchni swšd, woła do żony:
- Kochanie, cóż za cudowny zapach spalenizny!

----------------------------------------------------------------
Po powrocie z akcji gaszenia pożaru , Komendant pisze raport:
"Zgasili?my pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa, utonęło dziesięć."

----------------------------------------------------------------
- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jaki? mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
-Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
-Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!

----------------------------------------------------------------
Ziewajšca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż go?cie zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę, przez chwilę słucha, po czym odkłada jš i oznajmia:
-Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w w domu którego? z was wybuchł pożar. Niestety, nie dosłyszałam u kogo...

----------------------------------------------------------------
Co robi strażak w czasie strajku?
- Olewa pożar!

----------------------------------------------------------------
Policjant zatrzymuje wóz strażacki. Kierowca protestuje:
- Ależ panie władzo, przecież jedziemy do palšcego się domu!
- Jak mówię, że za szybko, to za szybko ! Palšcy się dom już minęli?cie!

----------------------------------------------------------------
Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:
- Skšd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcze?niej z pracy, już leżał na krze?le obok łóżka!

----------------------------------------------------------------
W czasie ćwiczeń oficer pyta strażaka, co by zrobił, gdyby zauważył , że grozi komu? ?mierć w płomieniach.
- Krzyknšłbym "człowiek w niebezpieczeństwie"
- Nie?le, ale gdyby to był który? z waszych komendantów?
- Zależy który...

----------------------------------------------------------------
Sędzia w procesie rozwodowym:
- Czy na prawdę przeszkadzała pani ga?nica zawieszona na ?cianie w pokoju?
- Nie tylko ga?nica, ale drabina w przedpokoju, w garażu stojšcy od miesięcy samochód strażacki.

----------------------------------------------------------------
- Czy to straż pożarna - pyta głos w słuchawce telefonicznej.
- Nie mieszkanie prywatne.
- To przepraszam, że pana obudziłem.
- Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.

----------------------------------------------------------------
W gospodzie jeden z go?ci rzucił niedopałek papierosa na podłogę.
- Czy w domu też pan robi tak samo ? - pyta sšsiad
- Robiłem, ale nie mam już domu.

----------------------------------------------------------------
Strażacy przeglšdajšcy pogorzelisko, pytajš gospodarza:
- Ile to kosztowało?
- Bardzo drogš jednš zapałkę...

----------------------------------------------------------------
Do drzwi w pokoju hotelowego energicznie dobija się portier. Po chwili zza drzwi słychać rozespany głos:
- Kto tam?
- Proszę natychmiast otworzyć, hotel się pali!!!
- Pomylił pan pokoje - słychać za drzwi - ja jestem ?lusarzem, a nie strażakiem!

----------------------------------------------------------------
W gospodzie strażak zamawia obiad i od razu prosi o rachunek. Zdziwionemu kelnerowi wyja?nia swój po?piech:
- Do pożaru się spieszę...

----------------------------------------------------------------
Strażaka, pilnujšcego zbiornika z benzynš zapytano:
- Czy w czasie służby nie masz ochoty zapalić papierosa?
- Nie mam, bo byłby to ostatni papieros w moim życiu.

----------------------------------------------------------------
Pod ?cianš budynku przechodzšca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiajšcego swojš potrzebę.
- Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
- A pani my?li, że ja mam węża strażackiego?!

----------------------------------------------------------------

 W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z piankš.

Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.

- Przecież zamawiałem z piankš!

Na to barman:

- Panie, o tej porze wszyscy strażacy leżą pijani, a ga?nice pianowe

już się skończyły!

 ----------------------------------------------------------------

W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegajš po korytarzach i schodach, wołajšc: "Wooody!".

Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:

- A do pokoju numer 28 proszę przynie?ć szampana.

  ----------------------------------------------------------------

Fonfarę wyrzucono z wojska za pijaństwo i po jakim? czasie został

strażakiem. W krótkim czasie awansował i został dowódca drużyny strażackiej.

Którego? razu wóz strażacki dowodzony przez Fonfarę wezwano do

gaszenia pożaru. Strażacy przybyli szybko na miejsce i zaczynajš

rozwijać waż strażacki. Jak zwykle podpity Fšfara wydaje rozkaz:

- Przerwać ogień!

 ----------------------------------------------------------------

Pod ?cianš budynku przechodzšca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiajšcego swojš potrzebę.

- Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!

- A pani my?li, że ja mam węża strażackiego?!

  ----------------------------------------------------------------

Na cmentarnej ławeczce duchy grajš w pokera i strasznie się kłócš.

Przechodzšcy obok staruszek zwraca im uwagę:

- To już nie macie gdzie grać w karty?

- Chwilowo nie. Obok naszych grobów chowają strażaka i orkiestra dęta tak gło?no gra, że nie można wytrzymać!

  ----------------------------------------------------------------

Do sypialni wpada Fšfara i woła do leżšcej w łóżku żony:

- Ubieraj się szybko! Pożar!

Z szafy słychać przerażony męski głos:

- Meble! Ratujcie meble!

  ----------------------------------------------------------------

- Jak udał się twojej żonie pierwszy samodzielny nie ugotowany obiad?

- Szkoda gadać, nawet ksišżka kucharska się spaliła!

 ----------------------------------------------------------------

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.

- Chciałbym ubezpieczyć dom!

- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiš?ć i chwilkę poczekać.

- Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali!

  ----------------------------------------------------------------

W remizie dzwoni telefon.

- Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dzi?, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i...

- Dziękujemy, ale już jeste?my po obiedzie!

  ----------------------------------------------------------------

- Wyobra? sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w

płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem te?ciowš.

- No cóż, każdy w takich okoliczno?ciach traci głowę...

  ----------------------------------------------------------------

Po pożarze, który strawił pół wsi, pogorzelcy zgłaszajš się do firmy

ubezpieczeniowej po odbiór odszkodowania. Przychodzi także Fšfara.

- Przecież pana chałupa nie spaliła się!

- Zgadza się, ale kto zapłaci za mój strach?

  ----------------------------------------------------------------

Dwaj kibice piłkarscy rozmawiajš że sobš:

- Wyobra? sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu, w moim mieszkaniu

wybuchł pożar!

- To straszne! I jak to się skończyło?

- Dobrze, nasi wygrali!

----------------------------------------------------------------  

- Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed chwilka zmierzyłam

mężowi temperaturę i termometr wskazywał 83 stopnie Celsjusza!

- Droga pani! Albo pani pomyliła kolejno?ć cyfr, albo proszę

zadzwonić po straż pożarnš!

  ----------------------------------------------------------------

Wróżka siedzi nad szklana kula obok mężczyzny i przepowiada:

- Widzę przed panem buchajšce żarem życie! Będzie się pan wspinał

wyżej niż wszyscy... Widzę piękny mundur i jakie? złote błyski koło głowy...

- To dla mnie nic nowego, przecież jestem strażakiem!

  ----------------------------------------------------------------

Facet pyta strażaka:

- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru?!

- Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta! Ja

chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

 ----------------------------------------------------------------

Strażak ratuje staruszkę z płonšcego mieszkania.

- Proszę zacisnšć zęby! - krzyczy znoszšc jš w dół po drabinie.

- W takim razie musimy wrócić na górę, zostały na półce w łazience!

 ----------------------------------------------------------------

Co robi strażak, gdy chce mu się pić?

- Nalewa sobie szklankę wody i GASI pragnienie.

 ----------------------------------------------------------------

W ?rodku nocy szefa remizy strażackiej budzi  dzwonienie telefonu.

-Kapitanie, pali się chałupa Ma?luszczakowej! -Eee, no... Która teraz godzina?

-Piętna?cie po drugiej. -A od dawna się pali? -Od pięciu minut.

-Dobra, to obud?cie mnie, jak się porzšdnie  będzie hajcować!

 ----------------------------------------------------------------

Do gabinetu uczonego zajętego czytaniem kolejnej ksišżki wpada strażak i woła:

-Dom się pali!!! -Rozumiem-mówi uczony, nie odrywajšc oczu od lektury.-W takim razie niech pan zawiadomi moja żonę. Ja się nigdy nie mieszam do spraw

zwišzanych z gospodarstwem domowym.

 ----------------------------------------------------------------

Z płonšcego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, naga dziewczynę.

-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn! -Rzeczywi?cie, nie?le musiałem się namęczyć,

żeby nie dopu?cić do pani żadnego z moich kolegów!

 ----------------------------------------------------------------

W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia

kufel i podaje go facetowi. -Przecież zamawiałem z pianka! Na to barman:

-Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża pijani, a ga?nice pianowe już się skończyły!

 ----------------------------------------------------------------

-Wyobra? sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach-chwali się Halince jej gruba

Koleżanka - mężczy?ni wchodzili do mojego pokoju po drabinie! -Mój Boże! A co, pensjonat się palił?!

Pod ?cianš budynku przechodzšca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiajšcego swoja potrzebę. -Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!

-A pani my?li, że ja mam węża strażackiego?!

 ----------------------------------------------------------------

-Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jaki? mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!

-Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?

-Bo to robota dla straży. On ma za krótkš drabinę!

 ----------------------------------------------------------------

-Co to jest: ma 4 koła, 2 węże i je?dzi! -Wóz strażacki. Ziewajšca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż go?cie zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę, przez chwilę słucha, po czym odkłada ja i oznajmia:

-Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w w domu którego? z was wybuchł pożar. Niestety, nie dosłyszałam u kogo...

 ----------------------------------------------------------------

Na miejsce pożaru przyjeżdża wóz strażacki. Strażacy wyskakują z niego i...nic nie robią!

Podchodzi do nich jaki? staruszek i pyta: -Dlaczego nie lejecie?! -Nie lejemy, bo nie ma drzewek...

 ----------------------------------------------------------------

-Wyobraź? sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową. -No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...

 

Fąfarę wyrzucono z wojska za pijaństwo i po jakim? czasie został strażakiem. W krótkim czasie awansował i został dowódca drużyny strażackiej. Którego? razu wóz strażacki dowodzony przez Fąfarę wezwano do gaszenia pożaru. Strażacy przybyli szybko na miejsce i zaczynają rozwijać waż strażacki. Jak zwykle podpity Fąfara wydaje rozkaz:

-Przerwać ogień!!!

 ----------------------------------------------------------------

Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur. -Skąd masz ten mundur??

-To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!

 ----------------------------------------------------------------

Spotykają się dwaj koledzy. -Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar.

-Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i uciekli...

 ----------------------------------------------------------------

Dwaj kibice piłkarscy rozmawiają ze sobą: -Wyobraź sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu,

w moim mieszkaniu wybuchł pożar! -To straszne! I jak to się skończyło?

-Dobrze, nasi wygrali!

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru w jednej ze wsi, komendant pisze raport:

"Ugasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa. Dziesięć utonęło".

 ----------------------------------------------------------------

STRAŻAK I CYKLISTA

Na wieży strażackiej w Chełmie
Stał strażak w błyszczącym hełmie.

Zobaczył w dole cyklistę,
Bo powietrze było czyste.
Rzecze tedy, patrząc z wieży:
"A cóż to za mucha bieży?
Najwyżej centymetr mierzy,
I nie cały, lecz połowę..."

A cyklista zadarł głowę
I sam do siebie powiada:
"Ależ to widok nie lada,
Gdy na wieży mucha siada
I tam strażaka udaje!
Też mi dopiero zwyczaje!"

Każdy więc myślał o sobie
Jako z dużej osobie
I choć to złudzenie kruche,
Drugiego uważał za muchę.

Jan Brzechwa

----------------------------------------------------------------

Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcześniej z pracy, już leżał na krześle obok łóżka!

----------------------------------------------------------------

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru , Komendant pisze raport:
"Zgasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa, utonęło dziesięć."

----------------------------------------------------------------

- Czego tak beczysz?
- Bo mnie ojciec pasem zlał za pieczenie kartofli ... uuuuu...
- To ile było tych kartofli?
- Trzy.
- I za te kartofle tak cię zlał?
- I jeszcze za trzy hektary lasu, bo ognisko rozpaliłem przy samym lesie ... uuuuu....

----------------------------------------------------------------

Kowalska przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
- Mamo, firanki się świecą!!!

----------------------------------------------------------------

- Sąsiedzie, czy wasze konie kopcą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się jara!

----------------------------------------------------------------

Żona do męża strażaka wracającego nad ranem do domu :
- Znowu wracasz o trzeciej!
- Cóż, służba nie drużba. Sama wiesz...
- Tak, wiem, to już 27 pożar w tym miesiącu!

----------------------------------------------------------------

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.

----------------------------------------------------------------

Z płonącego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, nagą dziewczynę.
-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
-Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich

 

----------------------------------------------------------------

W gospodzie jeden z gości rzucił niedopałek papierosa na podłogę.
- Czy w domu też pan robi tak samo ? - pyta sąsiad
- Robiłem, ale nie mam już domu.

----------------------------------------------------------------

Strażacy przeglądający pogorzelisko, pytają gospodarza:
- Ile to kosztowało?
- Bardzo drogą jedną zapałkę...

----------------------------------------------------------------

Strażaka, pilnującego zbiornika z benzyną zapytano:
- Czy w czasie służby nie masz ochoty zapalić papierosa?
- Nie mam, bo byłby to ostatni papieros w moim życiu.

----------------------------------------------------------------

Do drzwi w pokoju hotelowego energicznie dobija się portier. Po chwili zza drzwi słychać rozespany głos:
- Kto tam?
- Proszę natychmiast otworzyć, hotel się pali!!!
- Pomylił pan pokoje - słychać za drzwi - ja jestem ślusarzem, a nie strażakiem!

----------------------------------------------------------------

Sędzia w procesie rozwodowym:
- Czy na prawdę przeszkadzała pani gaśnica zawieszona na ścianie w pokoju?
- Nie tylko gaśnica, ale drabina w przedpokoju, w garażu stojący od miesięcy samochód strażacki.

----------------------------------------------------------------

Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcześniej z pracy, już leżał na krześle obok łóżka!

----------------------------------------------------------------

Co robi strażak w czasie strajku?
- Olewa pożar!

----------------------------------------------------------------

- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
-Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
-Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!

----------------------------------------------------------------

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru , Komendant pisze raport:
"Zgasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa, utonęło dziesięć."

----------------------------------------------------------------

Żona czyni mężowi wymówki:
- Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce wszyscy będą o nas mówić jak o Kowalskich.
- A co mówią o Kowalskich?
- Że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło się ich mieszkanie!

----------------------------------------------------------------

Strażak wspominając minione lato:
- Było tak gorąco, że na szczęście nie miałem czasu się ożenić!

----------------------------------------------------------------

Podczas zajęć kulturalno-wychowawczych w remizie prowadzący zadaje pytanie:
- Czym różni się fortepian od skrzypiec?
Po długim milczeniu z sali pada odpowiedź:
- Fortepian pali się dłużej.

----------------------------------------------------------------

Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałeś kiedyś w straży?
- Nie.
- Odbyłeś jakieś szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.

----------------------------------------------------------------

Ojciec strofuje synka:
- Ile razy ci mówiłem żebyś nie bawił się zapałkami, bo możesz spowodować pożar!
- Ja się wcale nie bawię, chcę zapalić papierosa ...

----------------------------------------------------------------

Komendant straży pożarnej zjawia się w remizie. Wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu. Siada za biurkiem, powoli wypija kawę, przeciąga się, ziewa, nie spiesząc się włącza megafon i mówi:
- No, chłopaki, zbierać się! Jest robota! Pali się urząd skarbowy.

W straży pożarnej dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął.
Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął.
Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.
- Ale jak przyjemnie tego posłuchać!

----------------------------------------------------------------

Zwierzątka z leśnej Polany postanowiły założyć straż pożarną.
- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt - wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.
-Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.

----------------------------------------------------------------

W środku nocy szefa remizy strażackiej budzi dzwonienie telefonu.
-Kapitanie, pali się chałupa Maśluszczakowej!
-Eee, no... Która teraz godzina?
-Piętnaście po drugiej.
-A od dawna się pali?
-Od pięciu minut.
-Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie hajcować!

----------------------------------------------------------------

Podczas walnego zebrania OSP trwają wybory zarządu.
Po pytaniu przewodniczącego obrad: kto jest za? - kandydat na naczelnika uniósł obie ręce do góry. - Widząc szeroką akceptację - stwierdził przewodniczący - jedna ręka w górze w zupełności, druhu, wystarczy.
-Nie, nie - odparł kandydat na naczelnika - Po przemyśleniu odpowiedzialności ja się po prostu poddaję.

----------------------------------------------------------------

-Tato, Janek z młodzieżowej drużyny pożarniczej mówił, że czub na strażackim hełmie to grzebień.
- To prawda synku.
-Wiesz tato, ten grzebień to dobra rzecz, bo jak syrena zrywa strażaków w nocy z łóżek, to nie mają czasu się uczesać.

----------------------------------------------------------------

Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
-Czy mój głos ma jakieś szanse?
-Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

----------------------------------------------------------------

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.

----------------------------------------------------------------

- Sąsiedzie, czy wasze konie kopcą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się jara!

----------------------------------------------------------------

W nocy ktoś głośno stuka do drzwi pokoju hotelowego:
-Hotel się pali!!!
-To nie te drzwi, strażak nocuje obok!

----------------------------------------------------------------

W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!". Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:
-A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.

----------------------------------------------------------------

Dwaj kibice piłkarscy rozmawiają ze sobą:
-Wyobraź sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu, w moim mieszkaniu wybuchł pożar!
-To straszne! I jak to się skończyło?
-Dobrze, nasi wygrali!

----------------------------------------------------------------

Zapalił się szyb naftowy i firma wiertnicza wezwała specjalistów, aby zgasili ogień. Ale żar był tak wielki, że strażacy nie mogli przybliżyć się na odległość mniejszą niż tysiąc stóp. Zrozpaczony zarząd wezwał lokalny ochotniczy oddział straży pożarnej, by pomógł, jak tylko się da. Pół godziny później zniszczony wóz straży pożarnej stoczył się z drogi i zahamował gwałtownie pięćdziesiąt stóp od płomieni. Mężczyźni wyskoczyli z wozu, opryskali się wodą i zabrali się do gaszenia. Wdzięczny zarząd zorganizował kilka dni później uroczystość, na której chwalono odwagę miejscowych strażaków, wynoszono pod niebiosa ich służbową postawę, a szefowi straży ogniowej wręczono czek opiewający na ogromną sumę. Spytany przez reporterów, co zamierza zrobić z pieniędzmi, odparł: “No cóż, pierwsze co, to zawiozę nasz samochód do garażu i każę naprawić te przeklęte hamulce.

----------------------------------------------------------------

Strażak wraca po pracy do domu i czując swad, woła do żony:
- Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!

----------------------------------------------------------------

Pod ścianą budynku przechodząca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiającego swoja potrzebę.
- Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet miejski!
- A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!

----------------------------------------------------------------

Z płonącego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, nagą dziewczynę.
-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
-Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich kolegów!

----------------------------------------------------------------

Ojciec strofuje synka:
- Ile razy ci mówiłem żebyś nie bawił się zapałkami, bo możesz spowodować pożar!
- Ja się wcale nie bawię, chcę zapalić papierosa ...

----------------------------------------------------------------

Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
-Czy mój głos ma jakieś szanse?
-Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

----------------------------------------------------------------

Ojciec do żeniącego się syna :
- Funkcja małżonka to funkcja strażaka. Będziesz musiał drogi synu , gasić niektóre pomysły swojej żony.

----------------------------------------------------------------

W środku nocy właściciel hotelu puka do drzwi jednego z pokoi i woła:
-Pożar!! Proszę wstawać i czym prędzej opuścić hotel!
Na to facet z pokoju:
-No już dobrze! Ale niech pan nie ma złudzeń - zapłacę tylko połowę rachunku!

----------------------------------------------------------------

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.

----------------------------------------------------------------

Żona do męża strażaka wracającego nad ranem do domu :
- Znowu wracasz o trzeciej!
- Cóż, służba nie drużba. Sama wiesz...
- Tak, wiem, to już 27 pożar w tym miesiącu!

----------------------------------------------------------------

Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałeś kiedyś w straży?
- Nie.
- Odbyłeś jakieś szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.

----------------------------------------------------------------

Podczas zajęć kulturalno-wychowawczych w remizie prowdzący zadaje pytanie:
- Czym różni się fortepian od skrzypiec?
Po długim milczeniu z sali pada odpowiedź:
- Fortepian pali się dłużej.

--------------------------------------------------------------- 

- Sąsiedzie, czy wasze konie kopcą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się jara!

 ---------------------------------------------------------------

Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
- Mamo, firanki się świecą!!!

 ----------------------------------------------------------------

Policjant zatrzymuje kierowcę małego fiata, który jechał z nadmierną prędkością.
Jechał pan jak do pożaru - zwrócił uwagę policjant.
- Jeszcze nie do pożaru, ale nigdy nic nie wiadomo, zostawiłem w domu dzieci bez opieki.

----------------------------------------------------------------

Strażak wspominając minione lato:
- Było tak gorąco, że na szczęście nie miałem czasu się ożenić!

----------------------------------------------------------------

- Czego tak beczysz?
- Bo mnie ojciec pasem zlał za pieczenie kartofli ... uuuuu...
- To ile było tych kartofli?
- Trzy.
- I za te kartofle tak cię zlał?
- I jeszcze za trzy hektary lasu, bo ognisko rozpaliłem przy samym lesie ... uuuuu....

----------------------------------------------------------------

Żona czyni mężowi wymówki:
- Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce wszyscy będą o nas mówić jak o Kowalskich.
- A co mówią o Kowalskich?
- Że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło się ich mieszkanie!

----------------------------------------------------------------

W biurze wybuchł pożar. Dyrektor biega w popłochu po swoim gabinecie, szukając czegoś w regałach i w szufladzie.
- Czego pan szuka? - pyta sekretarka.
-Gdzieś tu wsadziłem broszurkę z przepisami przeciwpożarowymi...

 ----------------------------------------------------------------

Strażak wraca po pracy do domu i czując z kuchni swąd, woła do żony:
- Kochanie, cóż za cudowny zapach spalenizny!

----------------------------------------------------------------

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru , Komendant pisze raport:
"Zgasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa, utonęło dziesięć."

----------------------------------------------------------------

- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
-Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
-Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!

----------------------------------------------------------------

Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż goście zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę, przez chwilę słucha, po czym odkłada ją i oznajmia:
-Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w w domu któregoś z was wybuchł pożar. Niestety, nie dosłyszałam u kogo...

----------------------------------------------------------------

Co robi strażak w czasie strajku?
- Olewa pożar!

 --------------------------------------------------------------- 

Policjant zatrzymuje wóz strażacki. Kierowca protestuje:
- Ależ panie władzo, przecież jedziemy do palącego się domu!
- Jak mówię, że za szybko, to za szybko ! Palący się dom już minęliście!

----------------------------------------------------------------

Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcześniej z pracy, już leżał na krześle obok łóżka!

----------------------------------------------------------------

W czasie ćwiczeń oficer pyta strażaka, co by zrobił, gdyby zauważył , że grozi komuś śmierć w płomieniach.
- Krzyknąłbym "człowiek w niebezpieczeństwie"
- Nieźle, ale gdyby to był któryś z waszych komendantów?
- Zależy który...

----------------------------------------------------------------

Sędzia w procesie rozwodowym:
- Czy na prawdę przeszkadzała pani gaśnica zawieszona na ścianie w pokoju?
- Nie tylko gaśnica, ale drabina w przedpokoju, w garażu stojący od miesięcy samochód strażacki.

----------------------------------------------------------------

- Czy to straż pożarna - pyta głos w słuchawce telefonicznej.
- Nie mieszkanie prywatne.
- To przepraszam, że pana obudziłem.
- Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.

----------------------------------------------------------------

W gospodzie jeden z gości rzucił niedopałek papierosa na podłogę.
- Czy w domu też pan robi tak samo ? - pyta sąsiad
- Robiłem, ale nie mam już domu.

----------------------------------------------------------------

Strażacy przeglądający pogorzelisko, pytają gospodarza:
- Ile to kosztowało?
- Bardzo drogą jedną zapałkę...

 ----------------------------------------------------------------

Do drzwi w pokoju hotelowego energicznie dobija się portier. Po chwili zza drzwi słychać rozespany głos:
- Kto tam?
- Proszę natychmiast otworzyć, hotel się pali!!!
- Pomylił pan pokoje - słychać za drzwi - ja jestem ślusarzem, a nie strażakiem!

----------------------------------------------------------------

W gospodzie strażak zamawia obiad i od razu prosi o rachunek. Zdziwionemu kelnerowi wyjaśnia swój pośpiech:
- Do pożaru się spieszę...

---------------------------------------------------------------- 

Strażaka, pilnującego zbiornika z benzyną zapytano:
- Czy w czasie służby nie masz ochoty zapalić papierosa?
- Nie mam, bo byłby to ostatni papieros w moim życiu.

----------------------------------------------------------------

Pod ścianą budynku przechodząca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiającego swoją potrzebę.
- Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
- A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!

 ----------------------------------------------------------------

 

Czy nie wiedział pan - zwrócił się strażak do mężczyzny, który zaprószył ogień w mieszkaniu - że otwierając okna umożliwi dopływ powietrza, a tym samym stworzy warunki d o szybszego rozwoju pożaru? - Nie. Myślałem, że zdmuchnę ogień robiąc odpowiednia przeciąg.
----------------------------------------------------------------
-Czy oskarżony przyznaje się do winy? - pyta sędzia Jasia podpalacza podczas rozprawy sądowej. - W znikomym stopniu, wysoki sądzie. Ja zapaliłem tylko jedną słomkę, a potem stodoła zapaliła się sama.
----------------------------------------------------------------
- Kim chcielibyście zostać? zapytała nauczycielka swoich wychowanków - ósmioklasistów przed zakończeniem roku szkolnego.- Strażakiem! wykrzyknął wiecznie spóźniający się na lekcje Jaś.-Jasiu, ty do szkoły nigdy nie mogłeś zdążyć, a chciałbyś zdążyć do pożaru?- No właśnie, mam nadzieję, że syrena będzie trochę głośniejsza od budzika.
----------------------------------------------------------------
Przed komisją egzaminacyjną staje kandydat ubiegający się o przyjęcie do straży pożarnej na stanowisko kierowcy. Źle odpowiada na pierwsze pytanie ,źle na drugie i trzecie, wreszcie jeden z egzaminatorów wskazuje na znak zakazu używania sygnałów dźwiękowych:- Co to oznacza?- To jest... droga dla orkiestry dętej OSP!
----------------------------------------------------------------
Zwierzątka z leśnej Polany postanowiły założyć straż pożarną.- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt - wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.-Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.
----------------------------------------------------------------
Żona czyni mężowi wymówki . -Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce będą o nas mówić jak o Kowalskich? -A co mówią o Kowalskich?- Że jedyny raz wyszli razem, kiedy im się mieszkanie paliło.
----------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Odkąd mój mąż zakochał się w syrenie, codziennie mnie bije. - Pewno chce, abyś zeszła  z drogi, po której chciałby pobiec do niej. - Raczej odwrotnie. Zawsze po biciu rozkazuje: A teraz trochę powyj.
----------------------------------------------------------------
- Nie będę zapalał latarenki - pomyślał robaczek świętojański - aby krasnal nie ukarał mnie za łamanie przepisów przeciwpożarowych w lesie. - Nawet robaczek świętojański nie świeci - szepnął do siebie krasnal - i jak tu w taką ciemnicę złapać kogoś na łamaniu przepisów przeciwpożarowych?
----------------------------------------------------------------
Podczas walnego zebrania OSP trwają wybory zarządu. Po pytaniu przewodniczącego obrad: kto jest za? -kandydat na naczelnika uniósł obie ręce do góry. -Widząc szeroką akceptację - strwierdził przewodniczący - jedna ręka w górze w zupełności, druhu,  wystarczy. -Nie, nie - odparł kandydat na naczelnika. -Po przemyśleniu odpowiedzialności ja się po prostu poddaję.
----------------------------------------------------------------
-Co się stało, że jesteś taki radosny ? -pyta żona cieszącego się właściciela zakładu.-Zapłaciłem mandat.- I dlatego się tak cieszysz ? -Tak, bo była to symboliczna złotówka za uzyskaną wiedzę z zakresu ppoż. Wyobraź sobie, że wczoraj za zdobycie tej samej wiedzy Kowalski zapłacił podczas pożaru całym swoim dobytkiem
----------------------------------------------------------------
-Tato, Janek z młodzieżowej drużyny pożarniczej mówił, że czub na strażackim hełmie to grzebień. - To prawda synku. -Wiesz tato, ten grzebień to dobra rzecz, bo jak syrena zrywa strażaków w nocy z łóżek, to nie mają czasu się uczesać.

 


 Czy nie wiedział pan - zwrócił się strażak do mężczyzny, który zaprószył ogień w mieszkaniu - że otwierając okna umożliwi dopływ powietrza, a tym samym stworzy warunki d o szybszego rozwoju pożaru? - Nie. Myślałem, że zdmuchnę ogień robiąc odpowiednia przeciąg.
----------------------------------------------------------------
-Czy oskarżony przyznaje się do winy? - pyta sędzia Jasia podpalacza podczas rozprawy sądowej. - W znikomym stopniu, wysoki sądzie. Ja zapaliłem tylko jedną słomkę, a potem stodoła zapaliła się sama.
----------------------------------------------------------------
- Kim chcielibyście zostać? zapytała nauczycielka swoich wychowanków - ósmioklasistów przed zakończeniem roku szkolnego.- Strażakiem! wykrzyknął wiecznie spóźniający się na lekcje Jaś.-Jasiu, ty do szkoły nigdy nie mogłeś zdążyć, a chciałbyś zdążyć do pożaru?- No właśnie, mam nadzieję, że syrena będzie trochę głośniejsza od budzika.
----------------------------------------------------------------
Przed komisją egzaminacyjną staje kandydat ubiegający się o przyjęcie do straży pożarnej na stanowisko kierowcy. Źle odpowiada na pierwsze pytanie ,źle na drugie i trzecie, wreszcie jeden z egzaminatorów wskazuje na znak zakazu używania sygnałów dźwiękowych:- Co to oznacza?- To jest... droga dla orkiestry dętej OSP!
----------------------------------------------------------------
Zwierzątka z leśnej Polany postanowiły założyć straż pożarną.- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt - wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.-Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.
----------------------------------------------------------------
Żona czyni mężowi wymówki . -Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce będą o nas mówić jak o Kowalskich? -A co mówią o Kowalskich?- Że jedyny raz wyszli razem, kiedy im się mieszkanie paliło.
----------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Odkąd mój mąż zakochał się w syrenie, codziennie mnie bije. - Pewno chce, abyś zeszła  z drogi, po której chciałby pobiec do niej. - Raczej odwrotnie. Zawsze po biciu rozkazuje: A teraz trochę powyj.
----------------------------------------------------------------
- Nie będę zapalał latarenki - pomyślał robaczek świętojański - aby krasnal nie ukarał mnie za łamanie przepisów przeciwpożarowych w lesie. - Nawet robaczek świętojański nie świeci - szepnął do siebie krasnal - i jak tu w taką ciemnicę złapać kogoś na łamaniu przepisów przeciwpożarowych?
----------------------------------------------------------------
Podczas walnego zebrania OSP trwają wybory zarządu. Po pytaniu przewodniczącego obrad: kto jest za? -kandydat na naczelnika uniósł obie ręce do góry. -Widząc szeroką akceptację - strwierdził przewodniczący - jedna ręka w górze w zupełności, druhu,  wystarczy. -Nie, nie - odparł kandydat na naczelnika. -Po przemyśleniu odpowiedzialności ja się po prostu poddaję.
----------------------------------------------------------------
-Co się stało, że jesteś taki radosny ? -pyta żona cieszącego się właściciela zakładu.-Zapłaciłem mandat.- I dlatego się tak cieszysz ? -Tak, bo była to symboliczna złotówka za uzyskaną wiedzę z zakresu ppoż. Wyobraź sobie, że wczoraj za zdobycie tej samej wiedzy Kowalski zapłacił podczas pożaru całym swoim dobytkiem
----------------------------------------------------------------
-Tato, Janek z młodzieżowej drużyny pożarniczej mówił, że czub na strażackim hełmie to grzebień. - To prawda synku. -Wiesz tato, ten grzebień to dobra rzecz, bo jak syrena zrywa strażaków w nocy z łóżek, to nie mają czasu się uczesać.

----------------------------------------------------------------
Do sypialni wpada Kowalski i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!

----------------------------------------------------------------
Strażak wraca po pracy do domu i czując swąd, woła do żony:
- Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!

----------------------------------------------------------------
Strażacy założyli zespól muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica miedzy fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian dłużej się pali!
F
dodatki
 
Reklama
 
telefony alarmowe
 
straż pożarna tel. 998
pogotowie ratunkowe 999
policja tel. 997
centrum powiadamiania ratunkowego 112
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 42 odwiedzającytutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=